Idąc za własną radą "luzuję". Poczyniłam pewne kroki odnośnie relaksu,
odprężenia i stanu uzdrowienia własnego ciała. Po pierwsze czytam.
Lubię, więc czytam. W autobusie, na ulicy, w kuchni, łóżku, wannie,
gdzie się da. Po drugie słucham audiobook'ów. Ten drugi sposób w ciągu dnia sprawdza się bardziej, ponieważ mogę coś robić w tej samej chwili. Przyjemne z pożytecznym. Robię coś dla siebie i pożytecznie spędzam czas. Znowu robię coś dla siebie. Miejmy nadzieję, że z tego powodu nie rzuci mi się na mózg i od nadmiaru tych "małych" przyjemności nie rozleniwię się zanadto. Cóż zrobić? Raz się żyję. Życzę miłego spędzania czasu.
Dzielcie się tym ze mną w swoich komentarzach.
Jak Ty dzisiaj spędziłeś/aś swój wolny czas?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
"wypisz się" :)