
Stało się. Nastąpił ten czas, którego chyba wszyscy się obawialiśmy. Święta minęły, a po nich pierwszy tegoroczny długi weekend. Człowiek szybko przyzwyczaja się do dobrego i to właśnie jest jego zmorą. Brutalny powrót do rzeczywistości sprawia, że nie możemy się odnaleźć. Po nadmiarze wolnego od pracy zderzamy się z realnym światem. Rano pobudka i gonitwa. Potem ośmiogodzinna praca, w której myślimy o tym, że nie wiemy co myśleć, bo nagle ktoś nas wyrwał ze słodkiego lenistwa. Zmuszamy się do różnych działań, usilnie tłumacząc swojemu mózgowi, że czas się obudzić i wrócić na ziemię. Niestety nie bardzo ma chęć nas słuchać. Niby wie, że trzeba, ale nie jest w stanie się zmusić. Mimo to, bierzemy papiery i je przeglądamy, segregujemy i układamy. Tak mija nasze osiem godzin. Następnie bierzemy udział w sprinterskim wyścigu. Po drodze do domu robimy drobne zakupy, bo w lodówce zostało tylko światło i zepsuta śmietana, a następnie odbieramy pociechy z różnych placówek. Gdy w końcu zwycięzko docieramy do domu okazuje się, że trzeba by zrobić jakiś obiad. Jest tylko jeden problem. Potwornie Ci się nie chce. Dosyć szybko dochodzisz do wniosku, że najlepszym pomysłem będzie coś prostego. Takim sposobem szybko obierasz ziemniaki i cebulę, które lądują w maszynce i już po kilku minutach masz gotowe placki ziemniaczane, które smażysz na średnim ogniu. W między czasie odrabiasz z dziećmi lekcje, szykujesz Was na następny dzień i rozmawiasz z partnerem albo po prostu padasz z plackami w ręku przed telewizorem. Myślisz sobie: "zaczęło się". Cóż zrobić?
Jedynym sposobem jest nie dać się zwariować. Odkręć wodę w wannie, nalej swojego ulubionego płynu do kąpieli lub wrzuć kilka mydlanych kwiatków. Jeśli lubisz zapal świece i wyłącz światło w łazience, a następnie połóż się w ciepłej i aromatycznie kojącej wodzie. Dodatkowo możesz poczytać książkę, posłuchać audiobooka lub włączyć swoją ulubioną muzykę. Relaksując się dbasz o swoje psychiczne i fizyczne zdrowie.
Miłego, wieczornego odprężenia :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
"wypisz się" :)