
"Polski być trudna język", więc po co dodatkowo go komplikować? Zupełnie nie rozumiem faktu rozszerzania zasobu słownictwa o takie wyrazy jak: swetr, persona, shophing czy clubbing. Nie oznacza to, że jestem przeciw rozwojowi ojczystego języka. Jednak mam pewne obiekcje apropo wprowadzania słów, które do niedawna były traktowane jako błąd (patrz "
swetr") czy takich, które mają polskie odpowiedniki. Czyż persona to nie po prostu osoba, shopping - zakupy, a clubbing - impreza w klubie? Być może jestem zacofana? Trudno, lecz nie mogę przejść obojętnie obok młodzieży, która plecie trzy po trzy. Słowa typu: "grobbing" (odwiedzanie grobów w Święto Wszystkich Świętych) czy "churching" (szukanie najlepszej parafii na niedzielną mszę) po części muszę się zgodzić z Mikołajem Rejem (a może Nickiem Rejem? :P), który mawiał: "Polacy nie gęsi swój język mają". A może już nie mają? Wolą kwakać lub gęgać w zależności od potrzeb.
Od wielu już lat co jakiś czas pojawiają się nowe słowa. Nie oznacza to,
że nie wiemy co one oznaczają. Wręcz przeciwnie. Doskonale zdajemy
sobie sprawę z ich znaczenia, jednak w wielu przypadkach nie mamy
pojęcia, że na stałe weszły one do słowników języka polskiego, zasilając
strony i tak już opasłych tomów.
Gorąco zachęcam do analizowania tego, które słowa powinny wejść na stałe do naszego języka. Oczywiste jest to, że niektóre muszą, bo nie ma ich polskich odpowiedników, a inne są po prostu fajne. Dlatego sortujmy nasz słownik. Wciągnijcie do zabawy słowem swoich przyjaciół, znajomych i rodziny. W ramach wieczornego relaksu zagrajcie z partnerem przy lampce wina w "Scrabble". Na pewno będziecie mieć przy tym mnóstwo zabawy.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
"wypisz się" :)